„Chrześcijaństwo po prostu”, C.S. Lewis

Chrześcijaństwo po prostuKsiążka „Chrześcijaństwo po prostu” jest – z różnych względów – wyjątkowa. Po pierwsze, z uwagi na wyjątkową osobowość autora. Clive Staples Lewis – pisarz, filozof, profesor literatury średniowiecznej i renesansowej – jest w Polsce znany jako autor cyklu powieści dla dzieci „Opowieści z Narni”. Niektórzy czytelnicy pamiętają jego niezwykłe „Listy starego diabła do młodego”, inni zaś czytali tzw. Trylogię międzyplanetarną, zaliczaną niezbyt trafnie do klasyki literatury science-fiction. Autor – początkowo ateista – w wieku ok. 30 lat nawrócił się na chrześcijaństwo i z pasją neofity publikował eseje i książki teologiczno-moralne, w których w jasny i logiczny sposób argumentował za chrześcijańską wizją świata. Niektóre z jego dzieł tej kategorii, jak np. „Bóg na ławie oskarżonych”, „Cudy”, „Problem cierpienia”, „Ziarna paproci i słonie” – były znane polskiemu czytelnikowi od dawna; „Chrześcijaństwo po prostu” zaś z niewiadomych przyczyn czekało na swoje pierwsze polskie wydanie aż do teraz, tj. ponad pół wieku od pierwszego wydania po angielsku.
Drugą cechą charakterystyczną omawianej pozycji, którą recenzent uważa za wyjątkową, jest jej – mówiąc dzisiejszym językiem – ekumeniczność. Autor – jak sam pisze we wstępie – „jest zupełnie zwyczajnym, świeckim członkiem Kościoła anglikańskiego”, ale „nie usiłuje nikogo nawracać na własne wyznanie”. I dalej pisze zdanie, które najlepiej charakteryzuje treść i cel recenzowanej książki: „Odkąd zostałem chrześcijaninem, uważałem zawsze najlepsze (a może wręcz jedyne), co mogę zrobić dla niewierzących bliźnich, to wyjaśniać i bronić tych elementów wiary, które wyznawali niemal wszyscy chrześcijanie wszystkich czasów”.
Książka składa się z czterech części, w których autor kolejno przedstawia: sens wszechświata i sytuację człowieka, „W co wierzą chrześcijanie”, „Chrześcijańskie postępowanie”, czyli podstawy etyki chrześcijańskiej, wreszcie „Osobowość i to, co leży poza nią”, czyli pierwsze kroki w doktrynie o Trójcy Świętej. C.S. Lewis ma niezwykły dar prowadzenia jasnego i precyzyjnego rozumowania, które z żelazną logiką prowadzi czytelnika do kolejnych, coraz głębiej sięgających wniosków. Dzięki wyjątkowo żywemu i błyskotliwemu stylowi lektura ta jest pasjonująca dla każdego czytelnika; a każdy z nich – wierzący lub niewierzący, chrześcijanin lub niechrześcijanin, a zwłaszcza wątpiący lub poszukujący – ma szansę przeżyć fascynującą intelektualną i duchową przygodę, która może mu kazać na nowo przemyśleć fundamenty jego światopoglądu. Polecamy każdemu!

„Chrześcijaństwo po prostu”, C.S. Lewis, Media Rodzina, Poznań 2002.

Trylogia „Jeden świat.”, „Nauka i stworzenie.”, „Nauka i Opatrzność.”, John C. Polkinghorne

Jeden światNauka i stworzenieNauka i opatrznośćWydaje się, że dla współczesnego, wykształconego chrześcijanina jednym z najważniejszych kierunków poszukiwań intelektualnych i duchowych jest obszar relacji pomiędzy teologią a naukami przyrodniczymi. Dlatego – pomimo, że w tej rubryce prezentowane już były książki z tego zakresu – dziś znów wracamy do tej tematyki, i to mocnym akordem. Wydawnictwo WAM, prowadzone przez krakowskich jezuitów, od kilku lat prowadzi znakomitą serię wydawniczą pod nazwą „Wiara i nauka”. Wśród kilkunastu wydanych dotychczas pozycji na szczególną uwagę zasługuje trylogia napisana przez znanego już polskiemu czytelnikowi autora, Johna C. Polkinghorne’a. Z wykształcenia jest matematykiem i fizykiem, ale po wielu latach pracy naukowej – w wieku ok. 50 lat – ukończył studia teologiczne i przyjął święcenia w Kościele anglikańskim. Jest jednym z najbardziej znanych współczesnych myślicieli łączących zagadnienia wiary i nauki, mającym wysokie kompetencje w obu tych dziedzinach; jego zasługi zostały kilka lat temu uhonorowane Nagrodą Templetona.
W skład omawianej trylogii wchodzą następujące książki: „Jeden świat. Wzajemne relacje nauki i teologii”, „Nauka i stworzenie. Poszukiwanie zrozumienia” i „Nauka i Opatrzność. Interakcja Boga ze światem”. Już same tytuły wskazują, jak szeroki zakres zagadnień stara się autor przedyskutować: od najbardziej podstawowych zagadnień definiujących specyfikę celów, narzędzi i tematów charakterystycznych dla nauk przyrodniczych i teologii, poprzez rozważania o różnych sposobach rozumienia chrześcijańskiej nauki o stworzeniu i ich relacji do teorii przyrodniczych, aż po zagadnienia czysto teologiczne (np. cuda, zło, modlitwa, wcielenie i sakrament) komentowane z punktu widzenia współczesnych pojęć naukowych.
Każdy chrześcijanin poszukujący aktualnego omówienia relacji pomiędzy wiarą i naukami przyrodniczymi może przeczytać prezentowaną trylogię z wielkim pożytkiem. Wprawdzie w odczuciu recenzenta niektóre rozwiązania sugerowane przez autora wydają się być zbyt proste i łatwe, ale z pewnością ta lektura może stanowić znakomity punkt wyjścia do własnych przemyśleń i do dalszych, bardziej dogłębnych poszukiwań.

„Jeden świat. Wzajemne relacje nauki i teologii”, „Nauka i stworzenie. Poszukiwanie zrozumienia”, „Nauka i Opatrzność. Interakcja Boga ze światem”, John C. Polkinghorne, Wydawnictwo WAM, Kraków 2008.

Philip Ball, „Masa krytyczna.”

ks15W dzisiejszej recenzji polecamy książkę, która dla niejednego czytelnika może być dużym zaskoczeniem, a także początkiem fascynującej, intelektualnej przygody. „Masa krytyczna. Jak jedno z drugiego wynika” Philipa Balla opowiada o tym, jak fizyka współczesna penetruje obszary zarezerwowane dotąd dla socjologii, ekonomii i psychologii, i co więcej, jak odnosi tutaj wielkie sukcesy. Autor – znakomity brytyjski popularyzator nauki – z nadzwyczajną erudycją pisze zarówno o historii ekonomii politycznej, jak i o postępach współczesnej fizyki. Wszechstronność prezentowanej książki jest zdumiewająca: skąd się biorą korki na drogach, gdy nie ma ku temu żadnej przyczyny? Co sprawia, że ptaki potrafią doskonale latać w stadach, wykonując równoczesne i gwałtowne zwroty? Na ile nasze wybory polityczne wynikają z preferencji otoczenia? Czy możemy przewidywać zmiany kursów na giełdzie? Skąd się wziął i jak działa Internet? To tylko kilka przykładów pytań i problemów, którymi autor zajmuje się w kolejnych rozdziałach swojej książki. Lektura tej przystępnie napisanej książki jest pasjonująca i sprawia, że wiele spraw możemy zobaczyć w zupełnie innym świetle.
Dla przykładu, spróbujmy zastanowić się, czy nasze zbiorowe zachowania podlegają jakimś prawom? Czy istnieją teorie, które mogą je przewidzieć? A jeżeli tak, to czy w ogóle posiadamy wolna wolę? Philip Ball prowadzi nas po ścieżkach rozważań naprawdę istotnych, chwilami niełatwych, ale jego wnioski są zawsze logiczne, doskonale uzasadnione i przekonujące.
A zatem: jeżeli chcemy się sami przekonać, czy fizyka potrafi przewidzieć zachowanie społeczeństw, i „jak jedno z drugiego wynika”, to – nie zrażając się jej pokaźną grubością (650 stron) – weźmy „Masę krytyczną” do rąk i rozpocznijmy nową przygodę…

„Masa krytyczna. Jak jedno z drugiego wynika”, Philip Ball, Wyd. Insignis, Kraków 2007.

Witryna wspólnoty u św. Marka